niedziela, 22 maja 2011

Weekend w kuchni ;-)

Nie jestem wielbicielká gotowania(bo zazwyczaj przesole lub przekombinuje), no ale co robic w domku jak wyjsc nie mozna na spacer, a jak juz wyjdziemy to tylko na 15 minut tak mocno wieje ze moje dziecie po chwili juz chce isc do domku, na dodatek co chwile leje i wogole zimno jest brrr a to juz koniec maja... kiedy tu w koncu sie zrobi cieplo???
Wiec weekend w wiekszosci spedzilam w kuchni, wczoraj upieklam muffinki z tego przepisu
http://mojewypieki.blox.pl/2006/12/Muffinki-z-bialym-serem.html
Ja dodalam jeszcze sok z calej cytryny,wypelnialam foremki na zmiane ,lyzka ciasta ,troszke masy serowej na to malinka i znowu troche ciasta.
A moje wyszly o tak





Dzis tez siedzialm w kuchni i ugotowalam wielki gar kapusniaku(wiec poniedzialek i we wtorek robie sobie wolne od kuchni) a na obiadek niedzielny zrobilam pizze. Raz na jakis czas szperam w necie i szukam idealnego ciasta na pizze , za kazdym razem wychodzilo mi za grube lub za twarde a dzis sie udalo i przepis wyladuje u mnie na blogu zebym go nigdzie nie zgubila.

Przepis na ciasto znajduje sie tutaj
http://mojewypieki.blox.pl/2008/06/Ciasto-do-pizzy-przepis-III.html

dalam ciut mniej wody i maki i wyszly dwie duze pizze o srednicy 30cm, a na ciasto dalam to co bylo w lodówce po koleji
rozsmarowalam koncentrat,posypalam bazylia i oregano, podsmazoná piers z kurczaka z przyprawa gyros, podsmazone pieczarki z cebulká,pomidor pokrojony w kostké, kukurydza, szynka, i zolty ser. Byla przepyszna, chociaz nie dietetyczna ale raz na 2 miesiace mozna sobie pozwolic.
A teraz fotki

sobota, 7 maja 2011

Anielice

ehhhhh moje ostatnie posty ciagle sa o choróbskach i tym razem tez tak bedzie. Córa juz jest na antybiotyku, na dodatek zarazila mame okropnym katarem ze nic nie czuje. No i bol pleców jeszcze do konca nie odpuscil ale udalo mi sie skonczyc anielice.
Inspracjá byly dla mnie aniolki komunijne z tego bloga http://www.pinger.pl/szukaj/po_tagu?t=komunia%20%C5%9Bwi%C4%99ta
i za pozwoleniem wlascielki ulepilam cos podobnego, strasznie jestem z nich dumna bo to chyba moje najlepsze masosolniakowe dzielo jakie ulepilam buahhhhhh.






środa, 4 maja 2011

takie sobie kolczyczki...;-)

Drugie podejscie do koralików,powstalo kilka par,niestety nie wiem w czyje rece poszly ;-(. wlasnie wczoraj sie dowiedzialam ze w sklepie do którego znosilam moje robótki bylo jakies wlamamnie , i moje rzeczy rowniez padly lupem, jaja wielkanocne, rozany komplecik , butla oliwkowa i te oto kolczyki. Nie wiem co o tym myslec czy to prawda czy klamstwo czy wlascicielka nie zrobila mnie w balona. smutno mi poprostu ze tyle pracy poszlo na marne ehhh.







Ps dziekuje za zyczenia zdrówka, ehh dwa dni juz bylo dobrze a dzis w nocy znów bol powrocil. Sbt chyba masz racje za duzo siedze w jedej pozycji i to chyba mam od komputera. Wczoraj wieczorkiem troszke posiedzialam przy kompie podziwiajac piekne prace sutaszowe na które ostatnio zachorowalam...i mam za swoje teraz... alcccccccc.

sobota, 30 kwietnia 2011

Decoupage cd...;-)

Znowu mnie dzis polamalo w plecach,poruszam sie jak zolw, dzis chodzilam z termoforem na plecach i nie obylo sie bez tabletek przeciwbolowych. Wiec jako tako funkcjonowalam. Najbardziej obawiam sie nocy, boje sie ze rano z lozka nie
wstane ;-( i pojecia nie mam od czego to jest przewiac napewno mnie nie przewialo bo chociaz swieci pieknie slonce wszyscy naokolo w krótkich rekawach biegajá a ja taki zmarxluch w bluzie chodze. moze xle spalam? ale gdy tak jest wtedy szyjá mnie boli a ten ból mam w lopatce. ehhhh juz nie mam pomyslów. no nic oby bylo jutro lepiej...
Obiecane prace decou... ;-)



sobota, 23 kwietnia 2011

WESOLEGO ALLELUJA !!!!!

Wszystkim odwiedzajacym mego blogaska zycze Zdrowych i Spokojnych Swiat Wielkanocnych ,smacznego jajka i mokrego dyngusa...;-)

A to me baranki wielkanocne...kurs baranka znajduje sie na blogu pewnej zdolnej istotki o tu http://ciriiii.pinger.pl/m/5660625/baranek-do-powieszenia-ozdoba-na-wielkanoc-z-masy-solnej-cz-i. Zreszta zachecam do obejrzenia calego bloga bo jest naprawde sliczny.







sobota, 9 kwietnia 2011

Decoupage... nadal cwicze ;-)

Ostatnio mialam wene na decopage, wiec powstalo troszké prac, bedzie duzo fotek...;-)
Na poczatek 2 sloiczki
























I z drugiej strony ...



















Pudeleczko po cukierkach moze teraz byc pudelkiem na malutkie skarby.




















Maluka skarbonka na "grosiki" lub "cenciaki"




















To jeszcze nie koniec prac, ale reszte zostawie na poxniej......;-)