sobota, 19 listopada 2011

tort lalka

obiecalam corce ksiezniczkowy tort...wiec slowa trzeba bylo dotrzymac, zakasalam rekawy i wzielam sie do pracy, robiac go przezylam zawal,zakalec,stres,pot prawie lzy i oto co mi wyszlo...

20 komentarzy:

  1. Możesz być z siebie dumna bo jest zjawiskowy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Prześliczny! Elegancki i te piękne kwiaty:). Gratuluję i całuski dla córy:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudowny, szkoda by było go zjeść:)
    mistrzostwo, jak dla mnie

    OdpowiedzUsuń
  4. Aż trudno uwierzyć, że to cudo jest do zjedzenia!!!
    Najlepsze życzenia dla córci :)
    Ściskam mocno

    OdpowiedzUsuń
  5. Zrobiony w bólach ale rewelacyjny!!!!!! Z chcęcią bym kawałej zjadła:)))))
    Miłej niedzieli!

    OdpowiedzUsuń
  6. wyszło przepięknie! gdybym była małą księżniczką to na pewno skakałabym z radości, widząc go, a tym bardziej mogąc zjeść ;p

    OdpowiedzUsuń
  7. przepiękny tort,żal go kroić córcia powinna być zadowolona:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Prześliczny!Zapraszam na moje candy.papa

    OdpowiedzUsuń
  9. Wygląda ślicznie i przepysznie.

    OdpowiedzUsuń
  10. Wyszło cudo i mistrzostwo świata!!!!!!!!!!!!!!Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  11. No kochana, rewelacja! Opłaciły się te stresy bo naprawdę, wyszedł rewelacyjnie!!!
    Mała musiała być zachwycona, ja jestem! :)
    Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  12. Ale cudo jak ty go zrobiłaś ?? no brakuje mi słów.Gratuluje talentu

    OdpowiedzUsuń
  13. WOW!!!
    fantastycznie wręcz;) jestem pełna podziwu!!!!
    a na przepisik można się załapać??:)

    OdpowiedzUsuń
  14. tort wyszedł boski :) gratuluje pomyslu

    OdpowiedzUsuń
  15. Śliczny i napewno smakowity pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń