wtorek, 25 września 2012

Serducha z papierowej wikliny

Dzis pokaze Wam ostatnie zamowienie od znajomej w Irlandii.Zrobilam je tuz przed wyjazdem to cztery serducha, rozowe bedá wisialy u jej corek w pokoiku, a dwa czerwone powedrowaly do babci od wnuczek. A w sobote bylismy na grzybkach i oto co udalo nam sie znalexc- grzybki juz sa przerobione wymieszane z kapuchá , a wczoraj powstaly pierogi 115sztuk ufffffff sporo tego lepienia mialam.

8 komentarzy:

  1. Serducha cudne. No, a te grzyby!!! :D

    OdpowiedzUsuń
  2. To w angielskich lasach są takie grzyby.... pora sprawdzić chyba :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ponoc w listopadzie jest ich jeszcze wiecej ;-))

      Usuń
  3. Kasiu serduszka śliczne i grzybobranie widzę udane, piękne,czerwone kozaki :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Serducha piękne, sama przymierzam się do zrobienia takich, ale nie wiem czy wyjdą ;)
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  5. Serducha są cudne!
    Ja pierogi dziś będę lepić,muszę się tylko psychicznie nastawić na długie stanie przy stole :)
    Ps. W jakie rejony UK się przeprowadziliście?
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń